Connect with us

Suzuki"

Opowieść o facetach, męskich alkoholach, kumpelskich przygodach

Kultura

Opowieść o facetach, męskich alkoholach, kumpelskich przygodach

Na dwa dni przed ślubem Doug zabiera najlepszych kumpli oraz przyszłego szwagra do Las Vegas – cel jest jasny – super zabawa w męskim gronie. Ostatnia, nim bohater imprezy złoży małżeńską przysięgę i tym samym zostanie „usidlony”.

 

Ostatnią rzeczą, jaką panowie zapamiętają z wyjazdu jest wejście do hotelu „Caesars Palace” i wypicie po drinku – na dobry początek wieczoru… Reszta wspomnień zostanie odtworzona w miarę rozwoju akcji filmu. Bowiem widzowie – tak jak bohaterowie historii – muszą odtworzyć przebieg kolejnych zdarzeń. Wygląda na to, że było ich niemało, a konsekwencje balangi okazują się dotkliwe.

 

Cały apartament w hotelu jest zdewastowany, wszyscy mężczyźni cierpią z powodu ogromnego bólu głowy, Doug – organizator wycieczki i przyszły pan młody – gdzieś przepadł, w garderobie płacze noworodek, a z czasem okazuje się, że jeden z kolegów poślubił minionego wieczoru striptizerkę! W dodatku całą ekipę ściga lichwiarz – bandyta. Tak tworzy się ciekawa, zabawna fabuła. Tymczasem panna młoda czeka na swój wielki dzień, licząc, iż jej oblubieniec zachował zdrowy rozsądek i z Vegas wróci w jednym kawałku.

W Mieście Grzechu nie brak i innych atrakcji – w wyniku ogólnego – poimprezowego zamieszania – w posiadaniu panów (prócz wspomnianego małego dziecka) znajdzie się jeszcze tygrys oraz radiowóz policyjny. Ta inwencja scenarzysty tłumaczy się w sposób prosty – kino ma już dość ckliwych komedii romantycznych. Na ich miejsce wchodzą kumpelskie opowieści awanturnicze – miejsce kobiety u boku mężczyzny zajmuje grupa kumpli, żegnających swego towarzysza broni. W końcu żegna on stan kawalerski i taką okazję trzeba należycie uczcić!

Pikanterii całej scenerii dodaje rozszalałe, kolorowe Las Vegas, praworządnym obywatelom kojarzące się z Sodomą i Gomorą, miejscem rozpustnym, nienasyconym. Gdzie indziej więc reżyser Todd Philips miałby ulokować swych bohaterów? Kac stulecia, hangover, czy też kac Vegas okazuje się klątwą tego miasta. Wszyscy, którzy zatracili się w uciechach, muszą ponieść konsekwencje swych czynów. Czy w związku z tym zdążą na popołudniowe zaślubiny przyjaciela? Czy przyjaciel ów w ogóle się znajdzie?

Komedia, mimo swej oczywistej funkcji rozrywkowej, dotyka istotnej kwestii społecznej – pokazuje bowiem, jak bawi się współczesne pokolenie zapracowanych, samodzielnych trzydziestolatków. Za czym dziś tęsknią mężczyźni? Za mega imprezą, totalnym luzem i wielkim szaleństwem, po którym – gdy minie ból głowy – zostają barwne wspomnienia. Ważne: dopiero na końcowych napisach dostajemy kilka migawek z nocy kawalerskiej. O nich panowie zdają się zupełnie nie pamiętać, co nie zdziwi zapewne widza. Nawet gdy ten zapozna się już z całą ekipą i ujrzy szczęśliwe zakończenie całej eskapady. Jeśli więc dotąd myśleliście, że wieczór przed zaślubinami należy spędzić ze szklaną Ballantines w ręce, w cichym, osiedlowym barze – koniecznie zobaczcie „Kac Vegas” – może natchnie Was pomysłem na własną kawalerską imprezę?…

Kliknij aby skomentować

odpisz..

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

więcej w dziale Kultura

  • Kultura

    Teatr Żydowski dostanie 150 milionów

    Napisał :

    Rada Warszawy postanowiła przyznać pieniądze na rewitalizację i adaptację kamienicy, która w ciągu najbliższych kilku lat stanie się stałą siedzibą...

  • Kultura

    Co ciągnie nas do kryminałów

    Napisał :

    Liza Marklund to szwedzka dziennikarka i autorka powieści kryminalnych. Popularność przyniosła jej seria świetnie sprzedających się...

  • Kultura

    Mądra śmierć na ekranie

    Napisał :

    Gdzie jest granica między człowiekiem a preparatem formalinowym? Czy można świadomie się przygotować do własnej śmierci...

To Top